Chciałabym bardzo podziękować Dorocie za otrzymane od niej wyróżnienie. Bardzo się cieszę, że moje prace podobają się Wam i doceniacie je właśnie w taki sposób.
Ja również pragnę nagrodzić tym wyróżnieniem kilka osób, które mi towarzyszą, i obdarzają ciepłym i motywującym słowem.
Wyróżnienie otrzymują:
1. Paulinka - Galeria Rzeczy Ładnych
2. Karolina - Kaoriart
3. Najra 88 - Najra-art
4. Joanna - Chwile zapomnienia
5. Doroto - Dorgia
6. Kasia - Moje-sanktuarium
7. Mary in Wonderland
Pozdrawiam:)
środa, 17 października 2012
poniedziałek, 15 października 2012
Liliowe pudełko
Właśnie skończyłam ozdabiać kolejne drewniane pudełeczko. Efekt jest taki:
Pudełko wykonałam z przeznaczeniem na prezent.
Pudełko wykonałam z przeznaczeniem na prezent.
wtorek, 9 października 2012
Koraliki decoupage - kolejna odsłona
Jeszcze cztery koraliki pozostały z tych, które jakiś czas temu ozdobiłam. Wykonałam więc kolejne kolczyki. A następnym razem to chyba wezmę się za drewniane pudełeczko. Mam ochotę takie ozdobić.
Chęci do tworzenia było więcej. Powstała jeszcze jedna para kolczyków i bransoletka.
To już wszystko:)
Pozdrawiam
Chęci do tworzenia było więcej. Powstała jeszcze jedna para kolczyków i bransoletka.
To już wszystko:)
Pozdrawiam
poniedziałek, 8 października 2012
Troszkę biżuterii...
W sobotę powstały dwie pary kolczyków i bransoletka. Pogoda była deszczowa i nie zabierałam się nawet za robienie fotek. Dzisiaj pochmurno, ale czasami nieśmiało wygląda słońce. Skorzystałam zatem z takiej chwili.
Chciałabym się również pochwalić śliczną kocią zakładką, którą otrzymałam od Magdy, prowadzącej blog Co przyniesie dzień i ślicznie za nią podziękować.
Pozdrawiam wszystkich cieplutko:)
Chciałabym się również pochwalić śliczną kocią zakładką, którą otrzymałam od Magdy, prowadzącej blog Co przyniesie dzień i ślicznie za nią podziękować.
Pozdrawiam wszystkich cieplutko:)
sobota, 6 października 2012
Lniany worek w zielone listki
Zainteresowało mnie Wyzwanie Szuflady pod hasłem "tańcowała igła z nitką". Wykonałam więc lniany worek, na który naszyłam odbite na bawełnianym materiale liście. Worek został uszyty ręcznie. Świeże liście na materiale odbiłam przy pomocy młotka:)
piątek, 5 października 2012
Koraliki w różowe kwiatki
Zabrałam się ostatnio za koraliki po dość długiej przerwie. Przygotowałam sobie ich całkiem sporo, aż wycinanie motywów, naklejanie i lakierowanie stało się nużące. Powstały z nich 2 naszyjniki i bransoletka. Kilka koralików jeszcze pozostało na później.
Wykonałam też dwie pary kolczyków. Tworzenie takiej biżuterii coraz bardziej mi się podoba.
Wykonałam też dwie pary kolczyków. Tworzenie takiej biżuterii coraz bardziej mi się podoba.
czwartek, 4 października 2012
W jesiennej aurze
Pisałam niedawno, że w ręce wpadły mi dwa słoiczki po kawie. Jeden został już zaprezentowany. Drugi niedawno ukończyłam i pokażę go dzisiaj. Niestety serwetka nie chciała ze mną współpracować (chociaż zazwyczaj nie mam z nimi kłopotów) i w niektórych miejscach efekt jest mniej oczekiwany.
Dzisiaj też ukończyłam woreczki, które uszyłam z szarego lnu. Na len naszyłam bawełniane kawałki materiału z motywami roślinnymi. Można powiedzieć, że to taki rodzaj transferu, gdyż na materiał został przeniesiony kształt i barwa danej rośliny. A stało się to za pomocą młotka, deski do krojenia, kawałka materiału i różnych liści oraz kwiatów. Rośliny puściły soki i wygląda to właśnie tak. Rośliny przenosiłam na materiał z moją siostrą, która prezentowała efekty naszej pracy już wcześniej na swoim blogu: Galeria Rzeczy Ładnych. Dodam jeszcze, że woreczki uszyłam ręcznie, gdyż nie posiadam umiejętności szycia na maszynie i nie posiadam również maszyny.
Przyszły dzisiaj zamówione półprodukty do tworzenia biżuterii. Nie mogłam się im oprzeć i już stworzyłam sobie wisior.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)
Dzisiaj też ukończyłam woreczki, które uszyłam z szarego lnu. Na len naszyłam bawełniane kawałki materiału z motywami roślinnymi. Można powiedzieć, że to taki rodzaj transferu, gdyż na materiał został przeniesiony kształt i barwa danej rośliny. A stało się to za pomocą młotka, deski do krojenia, kawałka materiału i różnych liści oraz kwiatów. Rośliny puściły soki i wygląda to właśnie tak. Rośliny przenosiłam na materiał z moją siostrą, która prezentowała efekty naszej pracy już wcześniej na swoim blogu: Galeria Rzeczy Ładnych. Dodam jeszcze, że woreczki uszyłam ręcznie, gdyż nie posiadam umiejętności szycia na maszynie i nie posiadam również maszyny.
Przyszły dzisiaj zamówione półprodukty do tworzenia biżuterii. Nie mogłam się im oprzeć i już stworzyłam sobie wisior.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

